Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego

O cierpkim smaku pokoju i traktacie, który nikogo nie zadowalał O cierpkim smaku pokoju i traktacie, który nikogo nie zadowalał

O cierpkim smaku pokoju i traktacie, który nikogo nie zadowalał

18 marca 2021 r. minęło 100 lat od podpisania traktatu pokojowego w Rydze, który kończył wojnę polsko-bolszewicką. Nazwano go „gorzkim traktatem”, gdyż nie zadowalał żadnej ze stron. Granica wytyczona na wschodzie (od Dźwiny na północy, przez Białoruś z Mińskiem – po stronie sowieckiej, Polesie, aż do Zbrucza i Dniestru) pozostawiła w obszarze państwa sowieckiego ok. 1,5 miliona Polaków. Z tej liczby, ponad 700 tys. wymordowało NKWD w latach 1937 – 1938, a los tych, którzy przetrwali przesądziła agresja ZSRR na Rzeczpospolitą  w 1939 r. Traktat Ryski zobowiązał stronę sowiecką do zwrotu zrabowanych dóbr kultury. Polska domagała się również 30 mln rubli w złocie rekompensaty z tytułu eksploatacji Królestwa Polskiego przez carską Rosję w XIX w. Kwota ta nigdy nie została wypłacona. Umowa potwierdzała samodzielności Polski na arenie międzynarodowej. Stanowiła formalne i definitywne powstrzymanie czerwonego marszu na zachód. Czas pokazał, że ani Rzesza Niemiecka, ani Rosja Sowiecka nie pogodziły się z istnieniem niepodległego Państwa Polskiego.

W zbiorach Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego znajduje się kilkanaście dokumentów związanych z obradami w Rydze. Materiały przekazała Wanda z Dmowskich Poznańska (1898 – 2003), która będąc stenotypistką polskiego parlamentu uczestniczyła w tym historycznym wydarzeniu. Jej przyszły maż – Karol Poznański (1893 – 1971) pełnił rolę sekretarza polskiej delegacji.

Szczególną wartość ma fotografia pamiątkowa z sali obrad. Aktualnie, zdjęcie prezentowane jest na wystawie pt. „Traktat ryski. Odzyskane dziedzictwo” na Zamku Królewskim w Warszawie. Na odwrocie widnieją podpisy polskiego przedstawicielstwa. W czarno-białym kadrze uchwycono również moment przywitania się przewodniczących obu delegacji – Adolfa Joffe i Jana Dąbskiego. Panowie spoglądają sobie prosto w oczy – niczym dwóch zawodników na ringu. Dziś to zdjęcie może urastać do rangi symbolu determinacji i nieustępliwości w pertraktacjach. A może starcia Dawida z Goliatem? Rosja Sowiecka uzurpująca sobie prawo do rządów dusz, doprowadzona została do negocjacyjnego stołu. Nikt nie przewidywał, że gorycz upokorzenia wyleje się z niszczycielską mocą po niespełna dwudziestu latach.

Wanda Poznańska wiedziała, że uczestniczy w wydarzeniach przełomowych. Zbierała pamiątki, które dziś – po 100 latach mają niezwykłą moc oddziaływania. Wśród nich m.in.: pocztówka przedstawiająca Dom Czarnogłowych w Rydze (w którym odbywały się negocjacje), bilety wstępu na salę obrad (imienne, numerowane, z podpisem Aleksandra Ładosia), zaproszenia na spotkania towarzyszące rozmowom, pamiątkowe fotografie, a nawet banknoty (ruble łotewskie).

W zbiorach Muzeum znajduje się również siedemnastostronicowy dokument stanowiący nadbitkę polsko-sowieckiego układu o repatriacji z dnia 24 lutego 1921 r., na mocy którego miała nastąpić wymiana jeńców wojennych. A także nadbitka traktatu ryskiego sygnowana pieczęcią Karola Poznańskiego. Z czasów obrad w Rydze, pochodzą: delegacje na wyjazdy do stolicy Łotwy, dokumenty podróży i polecenia służbowe dotyczące prowadzonych rozmów, a także listy uwierzytelniające. 

Archiwalia ze zbiorów Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego prezentowane są na Zamku Królewskim w Warszawie, na wystawach: „Traktat ryski – odzyskane dziedzictwo” oraz „Gorzki pokój. Traktat ryski 1921 r.”

Linki do obu wystaw zamieszczamy poniżej:

A.S. Jankowska