W dniach 28–29 września 2026 r. w Bibliotece Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy odbyła się ogólnopolska konferencja naukowa pt. „Bohaterki i bohaterowie drugiego planu w XIX i XX wieku. Historia i pamięć”, zorganizowana przez Wydział Historyczny UKW. Wydarzenie miało na celu prezentację najnowszych badań nad postaciami, grupami społecznymi oraz instytucjami, które mimo wywarcia istotnego wpływu na dzieje, pozostają na marginesie powszechnej świadomości historycznej.
Dla Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego UKW była to doskonała okazja do przybliżenia postaci Tadeusza Skowrońskiego, którego spuścizna w istotny sposób zasiliła naszą kolekcję. W referacie pt.:
„Tam i z powrotem – dyplomata w cieniu wielkiej historii. Tadeusz Skowroński (1896–1986) i jego rola w budowaniu polskiej obecności w Brazylii w świetle daru dla Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego UKW”
mowa była o międzywojennym dyplomacie, intelektualiście, filantropie oraz artyście – postaci nietuzinkowej i wielowymiarowej. Życiowe wybory Tadeusza Skowrońskiego dowodzą, że na pierwszym miejscu stawiał etos służby. To właśnie on nakazywał mu zostawiać wygodne życie, opuszczać ukochany „raj na ziemi” (pałac w Torzeńcu) i obejmować placówki w europejskich stolicach, a ostatecznie również w odległym i zupełnie egzotycznym Rio de Janeiro (1938 – 1945).
Służba dyplomatyczna Skowrońskiego w międzywojennej Brazylii pod rządami Getúlio Vargasa nie należała do łatwych. Centrala w Warszawie wyznaczyła mu szereg trudnych zadań: miał wesprzeć miejscową Polonię dotkniętą rygorystyczną polityką asymilacyjną oraz bacznie obserwować relacje Brazylii z Niemcami, USA i ZSRR. Skowroński pełnił funkcję politycznego barometru, a zarazem cichego stymulatora nastrojów społecznych.
Oczywiście dyplomata doskonale zdawał sobie sprawę, że nie odwróci polityki Vargasa. Umiejętnie poruszał się jednak w skomplikowanych realiach Ameryki Południowej. Mimo niesprzyjających okoliczności organizował obchody świąt narodowych, prelekcje o postaciach ważnych dla polskiej kultury i historii, to z jego inicjatywy odbywały się recitale oraz programy artystyczne. W ten sposób walczył z alienacją rodaków i integrował ich wokół wspólnych wartości. Niestrudzenie interweniował u ministra spraw zagranicznych Osvalda Aranhy oraz w ministerstwie oświaty, argumentując, że polskie szkolnictwo kultywuje jedynie tradycję i ludową obrzędowość, a wykształcone kadry i tak przysłużą się rozwojowi samej Brazylii.
Wybuch II wojny światowej postawił Poselstwo Polskie w Rio de Janeiro przed gigantycznym wyzwaniem. Zachowująca neutralność Brazylia lawirowała między aliantami a państwami Osi. Skowroński już 1 września 1939 roku przedstawiał szefowi brazylijskiego MSZ Niemcy jako agresora, a Polskę jako heroiczną ofiarę, propagując doktrynę bellum iustum – niezbywalnego prawa narodu do obrony. Opinia publiczna nie mogła mieć wątpliwości, kto jest tu bezwzględnym i brutalnym agresorem.
Poselstwo RP w Rio de Janeiro organizowało akcje solidarnościowe (m.in. koncert chopinowski z wystawą zniszczonej Warszawy) oraz powołało – przy wsparciu lokalnych elit – Komitet Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce.
Ogromnym wyzwaniem okazał się napływ fal uchodźców – głównie polskich Żydów, inteligencji i artystów (ponad 1200 osób do końca 1940 r.). Przybywający na 6-miesięcznych wizach turystycznych nie byli przygotowani do pracy fizycznej, a wolne zawody były dla nich niedostępne. Pracownicy poselstwa czekali na statki w portach, opłacali hotele, wydawali poradniki, pomagali odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Ostatni etap misji Skowrońskiego przypadł na czas powolnego zmierzchu legalistycznych władz polskich na uchodźstwie. Konferencja w Teheranie i postępy Armii Czerwonej przypieczętowały los sprawy polskiej. Próby ratowania pamięci przybierały formy symboliczne i artystyczne – jak odsłonięcie pomnika Fryderyka Chopina dłuta Augusta Zamoyskiego w Rio de Janeiro 1 września 1944 roku przed 3-tysięczną publicznością. Był to jednak łabędzi śpiew polskiej placówki. Minister Osvaldo Aranha szczerze przyznał wówczas Skowrońskiemu, że pozycja międzynarodowa Polski jest stokroć gorsza niż przed wojną.
*** Post scriptum ***
Pomnik Fryderyka Chopina stoi w Rio de Janeiro do dziś. Władze komunistyczne nie zezwoliły Tadeuszowi Skowrońskiemu na powrót do Ojczyzny. Nigdy nie zobaczył już swego ukochanego Torzeńca.
Kolekcja Rodziny Skowrońskich przechowywana w Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego UKW to nie tylko cenny ślad utraconego świata polskiego ziemiaństwa, ale przede wszystkim bezcenny most przywracania pamięci o postaciach, które współtworzyły polskie dziedzictwo kulturowe poza granicami kraju. To nie tylko postacie z pierwszych stron gazet, ale urzędnicy, którzy z dala od domu, w niezwykle trudnych warunkach służyli Ojczyźnie. Niestety wielu z nich zapłaciło za to wysoką cenę w powojennej rzeczywistości.
oprac.: dr Aleksandra Sara Jankowska

Portret Tadeusza Skowrońskiego, Dymitr Ismailowicz, Rio de Janeiro 1943, olej na płótnie; zbiory MDiUP UKW